Wrzucam w pisowni oryginalnej, chyba, żeby nagle mnie coś raziło XD
09-01-2015, 19:00
Ostatnio przechodzę sama siebie... xDD
Dzisiaj było coś mniej więcej takiego:
Jestem z Z. i ogólnie co chwilę zmieniamy miejsce, na początku jeździmy z moją mamą, potem pociągiem, potem ktoś nas gdzieś zawozi, i wszędzie jesteśmy poszukiwani i nie możemy znaleźć spokojnego miejsca.
A przed wczoraj to już w ogóle schiza xDDD Bo od niedawna w internacie dali nowe łóżka, które są tak bardzo twarde, że mi ręka cierpnie, jak śpię na boku.
I sen był bardzo niewyraźny, ale jak czułam się w nim niewygodnie to sobie myślałam "Karachan ma siłę, on mi pomoże, jest najlepszy" i wtedy niby było mi lepiej, a po chwili się przebudzałam xDDDD
24-04-2015, 15:01
Miałam dzisiaj dwa sny: pierwszy o zakończeniu roku i o tym jak musiałam cofnąć się, bo ubrałam biała bluzkę zamiast koszuli. Drugi o tym jak wróciłam do domu i miałam 3 Apple i Cupid i miały twarze częściowo lub całkowicie zmazane i ja takie emo i "mama co się stało ;__;" a ona mi tylko jakiś nowo wyremontowany pokój pokazywała i stwierdziłam, że muszę im namalować oczki i w głębi duszy nawet czułam dobrze, bo przynajmniej miałam okazję pomalować sobie.
09-05-2015, 09:27
06-06-2016, 08:56
Mam nadzieję, że się dobrze bawiliście, bo ja w większości tych snów tak XD
Mój sen był chaotyczny, było trochę kataklizmu, trochę pociągów, przecen lalek, a nawet dostawanie ich (podczas snu pomyślałam, że nie jest fajnie dostawać lalki we śnie, bo po przebudzeniu ich nie ma ;; )26-05-2015, 14:33
Tak czy inaczej najciekawszym momentem była msza. Ledwo się rozpoczęła, a już ksiądz dawał komunię, a nikt nie podszedł, więc szybko podeszłam, a już odchodził. Odwrócił się jednak do mnie i wepchnął mi pod twarz kielich i wepchnął garść hostii do buzi. Ja się przestraszyłam i tak z kilkoma w buzi i łzami w oczach wróciłam do bocznej ławki, gdzie siedziałam i powiedziałam mamie, że już tu nie chcę nigdy przyjść ;;
A potem było jakieś święto rodzinne i okazało się, że moja ulubiona kuzynka nie przyjedzie, przez co zdana byłam na tą, z którą nie mam o czym gadać ;_;
Śniło mi się, że się nie mogłam obudzić ;_;06-09-2015, 10:46
Nagle po prostu stwierdziłam, że to sen, ale nie mogłam otworzyć oczu ani się ruszyć, ale wiedziałam, że mogłam krzyczeć na pomoc. Jestem ciekawa czy serio krzyczałam @@ (przed pójściem spać brałam pod uwagę możliwość nie obudzenia się)
Miałam sen, w którym były czarno-żółte pająki zwisające na pajęczynach w różnych miejscach domu. Na początku były tylko w kilku strefach domu, ale potem było ich coraz więcej i one spadały z tych pajęczyn jak się pod nimi przechodziło ;_______________; Chyba najgorszy typ snu. Chociaż ten i tak mnie nie zmęczył tak bardzo jak inne tego typu.11-01-2016, 20:21
EDIT: Śniło mi się, że znalazłam dobry kalendarzyk -,- DLACZEGO ;;
Miałam sen-incepcję, a poza tym miałam w nim w rękawie kartkę, którą moja postać w fabule wczoraj miała XDDD To było lekko psychodeliczne.27-02-2016, 10:43
Śniły mi się dzisiaj piękne lalki ;-; I connection za 20zl na wyprzedaży w opakowaniach XDDD wzięłam wszystkie, ale w myślach już miałam, że to pewnie sen ;__; a potem tlumaczylam mamie, że deal. potem byłam w jakimś zamkniętym mieście i walczyłam z zombie, wtf. I na końcu byłam znowu w sklepie z zabawkami i się kłóciłam z jakimś dorosłym, że kalafiorki nie znają wartości lalek xD (kalafiorki jako małe dzieci, bo od ich dłoni tak nazwałam xD) I potem do mnie dzwonili ze sklepu jak byłam w domu xD10-03-2016, 09:15
Miałam dzisiaj bardzo intensywny sen, który udało mi się zapamiętać. A więc był to:24-03-2016, 10:22
ZJAZD FORUMOWY. XD
Który miał miejsce u mnie w domu. A właściwie w starym mieszkaniu- XD
Była Carol, Dogz, Inka (która potem zniknęła o: ), Michu z mężem i Maciek.
Michu mnie spytała, czy są tu gdzieś jakieś lasy, to odpowiedziałam, że tak, wszędzie wokół i zaproponowałam spacer. Tylko, że jak wyszliśmy to było ciemno, i w jednym miejscu lampy uliczne nie działały. (Poza tym były dwa księżyce na niebie XD). Więc spytałam "Ktoś chce tam iść?" I w sumie wszyscy tacy neutralni. To ja "Bo ja nie" i się cofnęłam, bo się bałam wchodzić w ciemne rejony, ale Wy jednak chcieliście iść. No to poszliśmy, weszliśmy do dużego torto-placka, który upiekł mój brat XDDD Zamknął drzwi do niego i powiedział, że go zrobił w pakcie z jakimś duchem, który teraz nas okrąża i będzie trawił 200lat. I że mam go pokonać, tak poza tym XD No to ja użyłam jakiejś magii i go zniszczyłam. Potem to ciasto było w wersji normalnej, były tylko dwa kawałki, brat wziął jeden, a tym drugim się podzieliłam z Wami (odkrajaliście sobie rękami, czy coś xD).
No i nadszedł czas powrotu. Ja miałam zawał, bo nie kupiłam wcześniej biletu do Warszawy, poza tym mój pociąg już odjechał, i tłumaczyłam mężowi Michu, że nie chcę być po 22 na miejscu, bo to za późno XD Ogólnie najbardziej martwiliśmy się o powrót Maćka i go prowadziliśmy na stację, chociaż tak na prawdę, to on ma najbliżej ode mnie i pociąg mniej niż co godzinę- XD Potem byłam na jakimś wielkim dworcu z Maćkiem, Michu i jej mężem, weszliśmy do jakiegoś pociągu i do Maćka leciały teksty w stylu "dbaj o siebie", "bądź ostrożny" i wgl., jakby nie wiadomo gdzie jechał XD Ale Michu powiedziała, że przecież jedzie z nim w tym samym kierunku (no bo do Warszawy przez Poznań XD), więc było ok. Tylko pociąg ruszył i musiałam wyskoczyć przez drzwi XDDD Stałam na jakimś dziwnym brzegu torowiska przy jakiejś ścianie...
I wtedy to coś walnęło mnie w potylicę |:
Obudziłam się, ale mocny nieogar miałam. Nic mnie nie bolało, ale czułam, że serio mnie ktoś uderzył XD
Dzisiaj miałam trochę dziki sen, jakieś wspinaczki, lalki i inne nudziarstwa, ale chyba warto wspomniec, że w tym śnie miałam iść zamiast Maćka do szkoły XDD i to było takie wielkie łóżko, gdzie można było leżeć zawiniętym w kołdrę i nauczycielka kilka razy czytała listę obecności, a potem każdy miał opisać jakiś dowolny obrazek XDD i jeszcze było jakieś kupowanie biżuterii xD22-05-2016, 00:30
Dwa koszmary:22-05-2016, 18:11
Pierwszy - że mama miała inne ciało. Niby to samo, ale czułam, że inne. I się okazało, że coś ją użądliło i umierała, ale wszczepili jej świadomość w inne ciało XDDDDDDDDDDDDD To było tak bardzo dzikie.
Drugi - oglądałam nowych mutantów i rola Petersa była tak bardzo żałosna, robił jakieś nudne rzeczy i na końcu podskoczył z radości. A POTEM ODETCHNĘŁAM Z ULGĄ, ŻE TO TYLKO SEN XDDDDDDD
Dzisiaj chyba mi się śniło coś z mutantami *-*
06-06-2016, 08:56
Dzisiaj trochę różności, ale najbardziej zapamiętałam plażę i... Michaela Fassbendera *-* (Odtwórca roli młodszego Magneto).06-07-2016, 13:34
Oglądał moje blizny na nogach (których nagle było o wiele więcej niż faktycznie mam) i porównywał do swoich... Znaczy tam była taka senna dziwaczność, że ja niby grałam gdzieś córkę Magneto i z tego powodu miałam te same blizny co on XDDDD A on je tak dotykał palcem i mówił "O, tą też mam", tylko był w tym śnie jako aktor, nie Magneto, dlatego no dziwne, aczkolwiek to było trochę tak, jakby serio był moim ojcem, tak czy inaczej było super XDDDDDDDD
Znowu pociągi, żadna nowość... a oprócz tego w tym śnie było bardzo dużo mojej byłej przyjaciółki (ostatnio często mi się śni T_T) i... już drugi raz w ciągu tygodnia-dwóch przyśnił mi się Olly Alexander @@" Nigdy nie mogę zrozumieć, czemu w snach pojawiają mi się losowe osoby. Niedawno mi się śniła Maisie Williams w swoim stroju z GoT... a przecież nie oglądałam nigdy GoT, nie widziałam jej zdjęć żadnych ostatnio ani nic. A Olly to śnił mi się ostatnio w wersji z God Help The Girl, a dzisiaj nie wiem, czy w tej też, ale na pewno też jako on, za duża biała koszulka i czarne szorty. Tak było. Ale to mega dziwne XDDDDDDD Już mniej mnie dziwią ludzie z mojej klasy z podstawówki i gimnazjum XD06-07-2016, 18:05
O, i jeszcze taki śmieszny epizod tam był. Byłam w jakiejś klasie, niby mojej, i było referendum, gdzie głos oddawali wszyscy od 15 roku życia. I ja zbierałam i liczyłam głosy tam. Ludzie oddawali na różnych kartkach w kratkę, na karteczkach (takich do zbierania) i pisali tam zazwyczaj nie "TAK" lub "NIE", tylko jedno zdanie, z którego musiałam dopiero wywnioskować, czy są za, czy przeciw XDD A pytanie było 1000/10. Nie pamiętam do końca, jak brzmiało, ale coś w stylu, czy transseksualni ludzie mogą wymieniać waluty, czy coś XDDDDDDDD Pamiętam jak z takim poker fejsem tam stałam i liczyłam te głosy XD
EDIT:
Ok. Dzisiaj było dziwnie. Głównym bohaterem mojego snu był Kylo Ren.
Na początku byłam z tatą u dziadka w salonie, a Kylo Ren odcinał głowy ludziom i się baliśmy, że nam też odetnie i najpierw byłam taką chłodną jednostką, ale szybko zamieniło się to w rozpaczliwy szloch "Kylo reeen, nie zabijaj mnieee, zrobię wszystko, przydam ci się serio T---T". I jak przyszedł to nas nie ruszył, a potem wyszłam z salonu i tam było nagle inne pomieszczenie jakieś z kolumną, wyglądało jak to miejsce, z którego się steruje dużymi statkami kosmicznymi XD I miałam tam jakieś pomysły na lepszy początek 7/8 części GW i chciałam się skontaktować z reżyserem, ale podesłali mi panią producent i jej podałam swoje pomysły i ona powiedziała, że są świetne i ogólnie chciałam poprawić image Kylo, żeby wyglądał jak złol, a nie jakieś nie wiadomo co XDD
EDIT: Chyba nie podbiło ostatnio, nie ważne. Lubię tutaj po prostu spisywać swoje sny, nikt nie musi tego czytać XD
Dzisiaj we śnie byłam Harley Queen, a przynajmniej czasami wyglądałam jak ona, a czasami jak ja. Nie pamiętam o co tam chodziło, ale to było raczej coś obyczajowego, niż jakaś akcja. Mój brat przetapiał szkło, bo chciał piniążki jak zwykle i mama chyba była tym załamana, czy coś. No i był tam Peters, który łaził z tą grupką ludzi, z którą się zadawałam i robił różne obrzydliwe rzeczy, np. wymiotował na kogoś (ale tak przez kilka dobrych sekund, trzeba było mu powiedzieć, żeby się ogarnął). To było w kij dziwne. I spałam do 12 niemal XDDDD
EDIT: (8.09)
Wczoraj mi się śniło, że mogłam się powiększyć i wyrzucać bomby spadające na Ziemię w kosmos, albo zamykać w różowych bańkach jak w SU, co nie było takie bezpieczne. A pod koniec snu siedziałam z jakimś chłopcem na ławce nad morzem i wtedy się tak stopniowo budziłam, a on stopniowo znikał ustępując miejsca pustce XDD
Dzisiaj zaś było tego o wiele więcej. Najpierw byłam u mojej byłej przyjaciółki, miałyśmy niby poważną rozmowę, ale w bardzo ciepłym tonie i nie pamiętam, na czym się skończyło. Potem byłam na rocznicy ślubu cioci i wujka, wszyscy siedzieli na podwórku pod takim namiotem i czekali aż wrócą z kościoła. Niektórzy twierdzili, że oni dopiero wyruszyli, a niektórzy, że będą już wracać. Jednak przybyli chwilę później wraz z dziećmi, usiadłam z kuzynką na jednym szerokim fotelu. Potem było coś takiego, że spałam na jakiejś poduszce na trawie, bo byłam zmęczona tą imprezą (kiedy nawet we śnie śpisz, lolol), i spory kawałek snu o tym, jak się przekładam z boku na bok, z miejsca na miejsce i okrążam ich wszystkich XDDD I muzyka leciała inna co chwilę. Potem stwierdziłam, że czas na imprezę i z boku namiotu było wejście do takiego miejsca co przypominało scenę (takie jakby dwie sceny połączone ze sobą), potem tam było nawet miejsce z wodą i wysuwany pomost, tak czy inaczej densiłam tam i śpiewałam potem nawet piosenki z Barbie jako Księżniczka i Żebraczka, ale te wysokie partie dość głośno i mnie uciszali, bo jakaś ciotka spała XD A ja się ciągle bałam, czy mój głos dobrze wychodzi. W każdym razie densiłam i kij, chciałam jedną z zasłon zasłonić wejście na scenę od imprezy, ale nikt z obecnych na scenie mnie nie słyszał, więc krzyknęłam na nich, oni "???", a ja, że nikt mnie jak zwykle nie słucha i poszłam emować w kącie i się cięłam długopisem XD Znaczy rysowałam sobie kreski, ale potem faktycznie mi w jednym miejscu lekko krew pociekła. I tata się pytał, czy wszystko w porządku, a ja z ustami przy ranie, że tak XD
Potem wróciłam do densów i było coś w rodzaju lodowiska, ale nie jestem pewna, czy ludzie się tam ślizgali, czy po prostu tak jakoś biegali w kółka. I byłam z jakimś kolesiem pod ramię i razem kółkowaliśmy, a nagle zobaczyliśmy Kylo Rena wbitego w ziemię. Kilka osób chciało go zobaczyć, czy coś, ale ja użyłam mocy i go przeniosłam na bok. Był tam też ktoś, kto wyglądał jak hybryda Vadera z Kylo Renem i on był jego ojcem. I potem też razem śmigali w kółeczkach, a miecz Kylo od zimna wyglądał jakby był z przezroczystego plastiku... trochę jak stopione przezroczyste plastikowe sztućce XD I chciałam z nim zdjęcie, dlatego mój towarzysz pożyczył mi swój wielki tablet. Wciskałam boczny guziczek, żeby włączyć aparat, ale tam jakieś gry się włączały i rzuciłam "Wszyscy mają w tym miejscu aparat, a ty gry" i hehe, w końcu włączyłam to ręcznie i zaczęliśmy sobie robić foty, nagle wszyscy właściwie zaczęli, średnio to wychodziło, ale nie było źle, ściągnęłam do tego czapkę (którą czasem miałam), ale ogólnie miałam brzydką bardzo cerę tam i trochę smutłam. I jak już zrobiliśmy kilka zdjęć, dużo osób zaczęło opuszczać to miejsce, a ja zaczęłam proponować, że zrobimy grupkę na "Cukierbuku", gdzie każdy wrzuci te foty, ale mój kolega mi zniknął, inni też już wychodzili i poszłam za nimi do wyjścia. Tam były jakieś namioty, czy coś, znalazłam z ludźmi, których niby znałam, ale czułam, że ich jednak nie znam. Mieli kilka różowych butelek wody (którą wcześniej rozdawali na "lodowisku") i znowu myślałam, że to te z Peppą, ale jednak nie XD I wbiłam im w namiot, a oni go właśnie składali i na mnie opadł. Jak wychodziłam to tam w środku jeszcze dwóch kolesi było, ale im się nie chciało wychodzić. Potem ci co składali rzucili czymś, że nie rozumiałam i im powiedziałam, że tak ciągle jest, że ludzie coś mówią, a ja nie rozumiem np. jakiegoś wyrazu i nie łapię XDD I na tym był chyba koniec.
Jeszcze podczas densów zaśpiewałam komuś tam piosenkę tworząc na bieżąco rymowany tekst, to było mega XDDD
Mam nadzieję, że się dobrze bawiliście, bo ja w większości tych snów tak XD




